u rymsowego słonia.
Cierpliwi Zaglądacze (jeśli tu jeszcze jesteście)!
Stało się, Ryms wciągnął mnie zupełnie. Jak widzicie, nie mam czasu na strychowe pisanie. Wspieram za to od jakiegoś czasu kwartalnik Ryms, dlatego postanowiłyśmy z Martą Lipczyńską-Gil (zwaną też Naczelną) połączyć siły.



