Na strychu

tutaj uprawia się szperanie

Wielki powrót już we wrześniu
Nocnik nad nocnikami
Wielki powrót już we wrześniu
Co prawda na Strychu ten etap mamy już za sobą, ale pamiętam, że swego czasu mamy polecały mi tę książkę. Niestety zakup graniczył z cudem.

Nocnik nad nocnikami Alony Frankel wraca, i to w wydaniu dla chłopaka

i dziewczyny. W tym miejscu muszę się przyznać, że dopiero jak będę miała książki w ręce, zorientuję się jaki był cel tego podziału. Wiadomym jest nie od dziś, że chłopaki siusiają* na stojąco (z reguły) a dziewczyny na siedząco (też z reguły), ale etap nocnikowy zaliczamy, bez względu na płeć, w tej samej siedzącej pozycji. Może motywacja do rozstania z pieluchą musi być inna? No nie wiem, ale chętnie się z Wami podzielę tym odkryciem.


Książkę wydaje Wydawnictwo Nisza, które do tej pory nie wydawało książek dziecięcych, ale przewrotnie wydało pierwszą i jedyną książkę dla dorosłych Alony Frankel zatytułowaną Dziewczynka. To wyjątkowa książka, książka o dzieciństwie Alony w trudnym wojenym czasie. Polecam również.


Obszerny materiał o Dziewczynce na stronie:

http://www.empik.com/empiklopedia/ksiazki/alona-frankel-dziewczynka,101770



* z naszego domowego słownika



UPDATE:

Nocniki przeczytane, jestem zachwycona. Prostota jest największą, choć nie jedyną, zaletą tych świetnych książek.


Wersja dla dziewczynek i chłopców wynika z zastosowania (co jasne) osobnego nazewnictwa narządów płciowych. Dlatego jest Bolek, który ma siusiaka do siusiania i jest Basia, która ma pipcię do siusiania.


Na początku książki zamieszczony został sympatyczny wstęp autorki, w którym zaznacza, że stosowane przez nią nazwy są jak najbardziej możliwe do zamienienia na te, których używa się w domu.


Muszę jeszcze dodać, że skusiłam się na kolejną "dorosłą" książkę Niszy - Pensjonat Piotra Pazińskiego. Jak trzecie pokolenie po Holokauście (za J. Sobolewską, Polityka), którego przedstawicielem jest P. Paziński, pisze o tym minionym czasie, który jeszcze ostakiem sił wczepia się w naszą rzeczywistość?

Przeczytajcie, pamiętajcie. Bohater pamięta, jeszcze wraca, ale czy wracać będą nasze dzieci? Nie wiem. Ja wracam, dzięki Pazińskiemu na przykład.