Może już wiesz do czego służy młotek, ale z pewnością nie wiesz do czego nie służy. Na szczęście nie musisz sprawdzać tego w domu.
Może już wiesz do czego służy młotek, ale z pewnością nie wiesz do czego nie służy. Na szczęście nie musisz sprawdzać tego w domu.
W nowej serii Wydawnictwa Hokus-Pokus, już w październiku, ukaże się pierwsza z książek pt. Lądowanie rinowirusów.Przeziębienie.
UPDATE: Rozpoczął się kolejny etap konkursu. Spośród propozycji przedstawionych przez Wydawnictwo Dwie Siostry można wybrać jedną książkę, która według czytelników powinna zostać wydana ponownie w serii Mistrzowie Ilustracji.
Do wyboru są:
CZARODZIEJSKI MŁYN Jerzego i Aliny Afanasjewów z ilustracjami Teresy Wilbik
RAZ CZTEREJ MĘDRCY Antoniego Marianowicza z ilustracjami Janusz Stannego
PROSZĘ SŁONIA Ludwika Jerzego Kerna z ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego
APOLEJKA I JEJ OSIOŁEK Marii Kruger z ilustracjami Zdzisława Witwickiego
PCHŁA SZACHRAJKA Jana Brzechwy z ilustracjami Ireny Kuczborskiej
Głosować można na stronie:
http://allegro.pl/phorum/read.php?f=269&i=56181&t=56181
Ja chcę Stannego!!!
-----------------------------------------------------------------------------------
Allegro i Wydawnictwo Dwie Siostry czekają na Wasze propozycje książek z dzieciństwa, które w nowym wydaniu powinny pojawić się na naszych półkach, choć pewnie bardziej naszych dzieci.
A było to tak...
Pan Sasek urodził się w Pradze w roku 1916 a zmarł w roku moich urodzin, czyli 1980 w Szwajcarii. Rodzice nie bardzo byli zachwyceni z jego pomysłu zostania malarzem, więc Sasek musiał zadowolić się architekturą. Kiedy w Czechosłowacji komuniści doszli do władzy, spakował się czym prędzej, pożegnał Pragę by powitać Monachium. cdn
Przy okazji tak wiosennej i odrodzeniowej życzę Wam najmiliej z okazji Wielkanocy! Dziękuję również za wszystkie życzenia.

Gdy na dworze zimno i marzną paluszki nalepiej pomazać nimi po zimnej szybie. Stać przy niej bliziutko, niemal dotykając nosem. Obserwować jak oddech pomału, jakby przypadkiem, w zamarzniętej szybie tworzy kółeczka.
Kategoria literacka nie może być przeze mnie komentowana, bo nie czytałam zwycięskich tekstów. Z nominowanych miałam do czynienia
z Bajkami dla Idy Łozińskiego i chwalę sobie bardzo.
Z radością przekazuję więc książkę Zimowe popołudnie, ufundowaną przez Czerwonego Konika. Szczęśliwa nowa posiadaczka proszona jest o małą recenzję, bo właściwie dlaczego nie!
Specjalnie dla Was już niebawem przygotujemy biuletyn, taki fajny! Tematyka oczywiście książkowa. Czekam też na sugestie, niech KTOŚ
w końcu do mnie napisze! Dla pierwszej osoby nagroda - ufundowana przez Czerwonego Konika - nowa, jeszcze ciepła książka Zimowe popołudnie. Polecam lubiącym mazanie po zamarzniętych szybach!
Cztery numery w roku, a w nich same aktualności i trochę kurzu, ponieważ Ryms udostępnił Strychowi stronę, na której będę prezentowała dobre pod każdym względem starocie.
Zobaczcie sami - blog Julii Rothman z książkami dla dzieci, które jej się podobają.
Wakacje już za chwilę, mam taką cichą nadzieję, że w związku z tym doba ulegnie wydłużeniu i znajdę więcej czasu na siedzenie na Strychu. Jest kilka tematów do nadrobienia - dwa starocie już czekają na odkurzenie, może uda się także zdradzić kilka tajemnic ze świata książki dziecięcej albo namówić kogoś interesującego na pogawędki. Mam zapał.
A teraz oddalam się w celu leniuchowania i ciągłego piasku z butów (i nie tylko) wysypywania.
Na stronie UNESCO wyczytałam, że jak można było się spodziewać, data nie jest przypadkowa. Została wybrana jako symboliczna dla literatury światowej.